Dyskusyjny Klub Książki

„Miłość z kamienia”

16 września 2015 roku spotkaliśmy się, po wakacyjnej przerwie, w gronie wiernych uczestniczek Dyskusyjnego Klubu Książki.
Rozmowa o książce „Miłość z kamienia. Życie z korespondentem wojennym” Grażyny Jagielskiej, była pełna emocji. Prawdziwa brutalna historia o sile rażenia wojny. O cenie, jaką płaci kobieta za związek z korespondentem wojennym. To również opowieść o tradycyjnej roli kobiety w związku i o pasji życiowej, która może przybrać postać uzależnienia.
Trudno oceniać czyjeś życie, którego my nie przeżyliśmy. „Miłość z kamienia” to dobrze napisana książka dlatego przeczytanie jej – z pewnością nie będzie stratą czasu.

„Miasto 44”

18 marca 2015 roku Dyskusyjny Klub Książki miął przyjemność dyskutować o książce „Miasto 44” Marcina Mastalerza, która jest idealnym dopełnieniem filmu Jana Komasy – o tym samym tytule. Jest to przejmująca opowieść o młodych ludziach, którzy pełni marzeń, nadziei rzucili się w wir walki
z okupantem, wierząc w rychłe zwycięstwo. Niestety – pozostała gorycz i rozczarowanie. Brzmi to niczym opis wspólczesnego nastolatka, który przeżywa swoje pierwsze miłości, jest pełen pasji i pragnienia odkrywania świata. Ocena słuszności Powstania jest bezzasadna. Waleczność to atrybut młodości i wydaje się, że inne rozwiązanie nie miało racji bytu… Jest to z pewnością jedna z tych pozycji, którą powinien przeczytać każdy młody człowiek. Pokazuje w bardzo przystępny sposób fakty historyczne, które niewątpliwie, zasługują na pamięć.

 
18 lutego, w naszej Bibliotece, odbyło się już drugie tego roku, spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki. „Marzyciel” Iana McEwana, tylko pozornie nie wywołał zainteresowania u Czytelniczek. Podział w opiniach sprawił, że dyskusja nabrała rumieńców i w taki oto sposób, z pozornie nieatrakcyjnej, dla dorosłego czytelnika historii, wyłuskały się proste prawdy, które sprowokowały do głębszych przemyśleń.Balansowanie na granicy jawy i snu oraz niejednoznaczność to główne cechy tej powieści. „Jeśli życie jest snem, to śmierć jest momentem, gdy człowiek się budzi. To tak proste, że musi być prawdziwe. Umierasz, sen się kończy, budzisz się. To właśnie mieli na myśli ludzie, mówiąc, że idzie się do nieba. Zupełnie jak przebudzenie”.
To również dyskretny przewodnik po świecie empatii, który przypomina o tym, że czasem trzeba wejść w skórę drugiej osoby i spojrzeć na świat jej oczami, aby ją zrozumieć. Jest to również książka mówiąca o tym, że w każdym z nas jest trochę z dziecka, które ma marzenia i fantazję, z których nie należy rezygnować.

 


„Pamiątkowe rupiecie. Biografia Wisławy Szymborskiej”

Majowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki odbyło się w wyjątkowej atmosferze, gdyż wkomponowało się w Tydzień Bibliotek – program promowania czytelnictwa i bibliotek, któremu w tym roku towarzyszyło hasło „Czytanie łączy pokolenia”.
Książkę „Pamiątkowe rupiecie. Biografia Wisławy Szymborskiej” – autorstwa Anny Bikont i Joanny Szczesnej trudno zaliczyć do biografii aktualnie wiodących prym na polskim rynku wydawniczym. Ta książka nie demaskuje w sposób brutalny jej bohaterki, a raczej dyskretnie Ją odsłania. Tak więc obok dat, powiązań rodzinnych, opisu miłości i pasji poetki, znalazło się także miejsce na fragmenty jej twórczości. Sama Szymborska twierdziła: „Jestem bardzo staroświecką osobą, która ma hamulce i opory przed opowiadaniem o sobie. A może przeciwnie, może ja jestem awangardowa, może w następnej epoce minie moda na publicznie odsłanianie się”.

Powstała zatem udana biografia, uformowana z wypowiedzi bliższych i dalszych przyjaciół,

poukładana z cytatów jej prac, wyciągów z prasy oraz informacji zdobytych od niej samej. Ukazała nam postać noblistki, o bardzo pogodnym usposobieniu z dużym poczuciem humoru. Tuż po otrzymaniu Nagrody Nobla czuła się tak zmęczona zainteresowaniem mediów, że wysłała oświadczenie dla Polskiej Agencji Prasowej: „Jak wszyscy moi znakomici poprzednicy, również i ja nie mam wprawy w odbieraniu Nagrody Nobla, dlatego do radości, spowodowanej tak wysokim wyróżnieniem dołącza się i zakłopotanie (…)”.

Spotkanie z książką, teatrem i sztuką w Bibliotece w Sulechowie.

12 marca spotkaliśmy się w Bibliotece Publicznej Gminy Sulechów na otwarciu wystawy prac malarskich :Janiny Lis, Anny Szkielniuk, Stanisławy Brambor i Fabiana Jakuszyka. W ramach kontynuacji „Narodowego Czytania” utworów Aleksandra Fredry wysłuchaliśmy inscenizacji II aktu komedii „Mąż i żona”.

Wszystkie te działania wynikły ze współpracy Biblioteki z Uniwersytetem Trzeciego Wieku, ponieważ to jego słuchacze przyczynili się do zorganizowania tych wydarzeń.

W ramach Dyskusyjnego Klubu Książki o swojej nowej książce „Obrazki prowincjonalne prozą” opowiedział nam autor Eugeniusz Kurzawa.

Na zakończenie przy poczęstunku przygotowanym przez bibliotekę i autorów wystawy uczestnicy mogli podzielić się wrażeniami ze spotkania.

„Trzy filiżanki herbaty”

„Trzy filiżanki herbaty”, którą napisali Greg Mortenson i David Olivier Relin to reportaż, który był lekturą podczas lutowego spotkania DKK.

Relin, który jest dziennikarzem zdecydował się opisać w nim historię działań humanitarnych
Mortensona, który pomagał zainicjować budowanie szkół w rejonie Pakistanu i Afganistanu. Książka poza ukazaniem tego przedsięwzięcia, opisuje również ciekawą kulturę i zwyczaje
Pakistańczyków. To obraz tamtejszego społeczeństwa – jego blasków i cieni oraz życia w harmonii z naturą.

Spotkanie DKK 15.01.2014 r.

„Jesteśmy tym, czego się nauczymy” – słowa znajdujące się na wstępie „Lata przed zmierzchem” – Doris Lessing – mogą stanowić motto do losu opisanego w tej bardzo statycznej, ale nasyconej emocjami i przeżyciami powieści. Losu kobiety, która po latach tkwienia w schematach i pozach, postanawia nauczyć się życia na nowo poprzez poznawanie, wychodzenie sobie samej naprzeciw.

Małżeństwo i macierzyństwo wykształciły w niej osobowość zależną. Jej niskie poczucie wartości przejawia się w ciągłym poszukiwaniu potwierdzenia tego, że jest potrzebna, że bez jej pomocy dom nie będzie właściwie funkcjonował. Bohaterka większą część swojego życia poświęciła rodzinie, nieświadomie tłamsząc swe prawdziwe „ja”. „Gdyby nie wyszła wtedy za mąż, chyba stałaby się kimś cenionym w swojej dziedzinie. Może wykładowcą? Kobiety rzadko zostają profesorami. Ale te myśli nie nachodziły jej często: nie uważała dzieci za rzecz nużącą”.

Powieść wypełniają ciągłe retrospekcje i introspekcje. Pisarka skupia się na wnikaniu w psychikę ludzką – głównie kobiecą, na wewnętrznych doznaniach, wspomnieniach, refleksjach i ciągłych analizach. Mocnym atutem jest język nasycony metaforami i niesamowicie sensualnymi porównaniami. Brak tu natomiast wartkiej akcji, obszernych dialogów i malowniczych opisów.

„Lato przed zmierzchem” jest opowieścią o odwadze stawania do egzystencjalnej walki. To poruszające studium otwierania się na samego siebie.

Powieść bardzo kobieca i subtelna. Nie nastawiona na rozwój linearnej akcji, a na rozkwitanie, dookreślanie tego, co nie jest nazwane w sferze doznań i przeżyć. Powieść, w której kluczową rolę odgrywa motyw snu.

„Wspomnienia o Papuszy”

Dnia 4 grudnia 2013r. w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki biblioteka gościła znanego zielonogórskiego poetę i prozaika Janusza Koniusza, który podzielił się swoimi wspomnieniami dotyczącymi życia Papuszy poetki cygańskiej piszącej w języku romskim.

„Podróżniczki. W gorsecie i krynolinie przez dzikie ostępy”


Październikowe spotkanie DKK w Sulechowie skupiło się wokół książki pt.: „Podróżniczki.
W gorsecie i krynolinie przez dzikie ostępy”. Jej autor – Wolf Kielich – przybliżył nam sylwetki niezwykłych kobiet, które w trudnych dla swej płci czasach (XIX w.), zdobywały górskie szczyty
i mieszkały wśród tubylców.  Autor opisuje swoje bohaterki całościowo. Zaczyna od ich pochodzenia, rodziny, majętności, powodów dla których chciały podróżować, by później przedstawić cel wyprawy, jaki sobie postawiły oraz opisać ich drogę do jego realizacji. Drogę często trudną, pełną przeszkód i niespodzianek, bohaterki niejednokrotnie musiały zawracać i rozpoczynać przygotowania do wyprawy od nowa. Miały do pokonania nie tylko niewygody związane z podróżą, ale również stojące im na drodze konwenanse i stereotypy, które bywały trudniejsze do przeskoczenia niż organizacja wyprawy i związana z tym skomplikowana logistyka. Choć podróżniczkami kierowały różne intencje – ich ekspedycje miały charakter niezwykle humanitarny – pozbawione agresji, nastawione na poznanie i zrozumienie miejscowej ludności. Książka Kielicha to doskonała opowieść o pionierkach podróży, które w znaczący sposób przyczyniły się do poznania nowych kultur, nowych gatunków zwierząt i roślin, a tym samym do rozwoju nauki. Pięknie napisana i opracowana, godna polecenia nie tylko miłośnikom historii i podróżowania. Klubowiczki były zachwycone książką, pomimo tego, iż nie należała ona, ich zdaniem, do najłatwiejszych w czytaniu, z powodu mnogości szczegółów oraz nazw własnych. Ich zdaniem, czytać należy ją, z pochyloną głową.







„Helena Rubinstein kobieta, która wymyśliła piękno”

Książka „Helena Rubinstein kobieta, która wymyśliła piękno” – Michaele Fitoussi to biografia jednej z najbogatszych kobiet świata, którą 12 czerwca omawiano w sulechowskiej książnicy. Helena Rubinstein zrewolucjonizowała rynek produktów do pielęgnacji ciała i na nowo określiła kanony kobiecej urody. Dała kobietom instrukcję co zrobić, by z niczego powstał wielki biznes oraz nauczyła czego nie robić, by być szczęśliwą w miłości. Helena Rubinstein nie była kobietą szczęśliwą jej szczęście to praca, która dawała jej spełnienie. Zatrudniała 32 tys. pracowników. W związku to ona pracowała on wydawał pieniądze. Nie była i nie chciała być zależną od nikogo. Nie zrezygnowała z żydowskiego nazwiska, miała silną osobowość i tradycje żydowskie odziedziczone nie po ojcu lecz po mamie. Była pracoholiczką z wężem w kieszeni, humorzastą ekscentryczką znaną na całym świecie.








Spotkanie z Marią Czubaszek w DKK


9 maja na zaproszenie Dyskusyjnego Klubu Książki Bibliotekę Publiczną Gminy Sulechów odwiedziła znana i lubiana dziennikarka, satyryk i autorka tekstów Maria Czubaszek. Ze względu na bardzo duże zainteresowanie czytelników, miejsce spotkania zostało przeniesione do Sali widowiskowej w Zborze. Spotkanie promowało książkę napisaną wspólnie z Arturem Andrusem pt. „Każdy szczyt ma swój Czubaszek”. Pani Maria z dużym dystansem do siebie w humorystyczny sposób opowiadała o swoim życiu osobistym, postaciach ze środowiska mediów – aktorach, politykach, kabareciarzach. Swoją opowieścią zjednała sobie wszystkich słuchaczy na Sali. Kto chciał pozostać w klimacie spotkania mógł zakupić książkę i uzyskać dedykację od autorki. Nie zabrakło też pamiątkowych fotografii.





Chopin i George Sand”


„Chopin i George Sand” Mieczysława Tomaszewskiego to książka, którą omawiano w sulechowskiej książnicy. Przy dźwiękach muzyki Chopina klubowiczki dyskutowały na temat najsłynniejszego romansu XIX wieku. Dla Chopina była to miłość jego życia, a dla George Sand związek nieporównywalny z żadnym z pozostałych. Była ona zbyt wierna sobie by dochować wierności mężczyźnie. To feministka kreująca własne ja. Mówiła, że Chopin jest jej jedyną miłością, a swoją niewierność tłumaczyła słowami „bywa taka niewierność, która nie niszczy miłości”. Fryderyk Chopin był jednym z najsłynniejszych pianistów swoich czasów, często nazywany poetą fortepianu. Okres przed rozstaniem z George Sand, a także po rozstaniu oraz pogłębiająca się choroba odcisnęły głębokie piętno na twórczości i życiu towarzyskim Chopina. Powstały wówczas jego najpiękniejsze nokturny i mazurki. Po rozstaniu z George Sand popadł w głębokie przygnębienie, które na pewno przyśpieszyło jego śmierć.






PIERWSZE DAMY II RZECZPOSPOLITEJ”

„PIERWSZE DAMY II RZECZPOSPOLITEJ” Kamila Janickiego to pięknie napisana książka, którą na spotkaniu 13 lutego 2013r. omawiały Klubowiczki. Jest to historia trzech prezydentowych: Marii Wojciechowskiej, Michaliny Mościckiej i Marii Mościckiej. Te trzy różne charakterologicznie kobiety były pierwszymi w polskiej historii prezydentowymi w okresie kiedy Polska próbowała podźwignąć się po latach zaborów i odbudować swoją państwowość, jednocześnie cały czas trwając w walkach z bolszewikami. To na ich barkach spoczywało zadanie stworzenia wizerunku pierwszych dam. Wszystkie trzy wywoływały skandale, budziły podziw, cicho stały u boku mężów, miały wpływ na politykę. To one uosabiały magię, czar i elegancję. Historia narzuciła im bardzo trudne zadanie. Próbowały sprostać oczekiwaniom i wymaganiom, nie miały na kim się wzorować, a jednak zapisały się w historii. Książkę czyta się bardzo dobrze, zawiera wiele informacji i wskazówek dla kobiet, a fotografie wzbogacają treść książki.


 





Ślady na piasku” Ewy Krystyny Hoffman-Jędruch


30 stycznia 2013r. na spotkaniu DKK w sulechowskiej bibliotece Klubowiczki omawiały „Ślady na piasku” Ewy Krystyny Hoffman-Jędruch.  To saga kresowej rodziny, którą warto przeczytać i na pewno pozostanie w pamięci. Napisana w formie pamiętnika, przedstawia wydarzenia historyczne widziane oczami dziecka, przeplatane wspomnieniami dorosłych. Książka pięknie wydana, wzbogacona fotografiami ukazuje dzieje rodziny, która we wrześniu 1939r. została rozdzielona. Ojciec autorki ginie w Katyniu, matka zostaje wywieziona do obozu pracy w Kazachstanie, a w Polsce pod okupacją sowiecką pozostaje dziecko. Wspomnienia udokumentowane bardzo pięknym językiem przez osobę, która wiele lat przebywała za granicą. Autorka opisuje fakty ale nie komentuje ich. Przedstawiona historia może być porównywana z dziejami niejednej polskiej rodziny. Wiele wątków napawa czytelnika dumą. Jest to piękna lekcja patriotyzmu i umiłowania ojczyzny. Szacunek wzbudza siła charakteru bohaterów oraz ogromna więź tej rodziny. Jest to literatura godna polecenia.






„Poczekajka”, „Zachcianek”, „Zmyślona”


„Poczekajka”, „Zachcianek”, „Zmyślona” to tytuły trzech powieści napisanych przez Katarzynę Michalak, które omawiały Klubowiczki DKK na spotkaniach w dniach 10.10.2012, 21.11.2012 oraz 5.12.2012r. wysnuły następujące wnioski: Autorka ma bardzo ciekawą drogę życiową. Z wykształcenia lekarz weterynarii, pisarka powieści, scenariuszy i felietonów oraz kompozytor piosenek, grafik komputerowych i producent teledysków jest o całe wieki młodsza od klubowiczek, a osiągnęła tak dużo w swoim życiu. Jest to wybitnie współczesna powieść dla młodzieży, świadczą o tym młodzieżowe wulgaryzmy, z którymi spotykamy się na ulicy gdy mijamy młodzież np. „Jance odpieprzyło”, „omotać laskę” itp. Mimo tego książkę czyta się lepiej niż powieści niektórych polskich pisarek.
Książka zawiera ładne fragmenty gdy autorka pisze o swojej pracy w ZOO wśród niebezpiecznych zwierząt w bardzo trudnych warunkach. Jeżeli książka ma pokazać, że warto marzyć i mieć cel to spełnia swoją rolę. Zawsze warto mieć marzenia i dążyć do nich. Nie należy z nich rezygnować. Człowiek pozbawiony marzeń ma depresję, nie rozwija się, tkwi w stagnacji. Opinie klubowiczek na temat powieści były bardzo podzielone, jednak wszystkie panie stwierdziły, że bardzo ważne jest dążenie do znalezienia dla siebie idealnego, idyllicznego zakątka.






Spotkanie autorskie z Mirosławą Pajewską


15 września 2012r. w Bibliotece Publicznej Gminy Sulechów odbył się VI Ogólnopolski Konkurs Literacki Młodych „O Wachlarz Wilhelminy”. W tym dniu w Czytelni dla Dorosłych w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki zorganizowano spotkanie autorskie z Mirosławą Pajewską, poetką autorką zbiorów wierszy „Krwiobieg”2004 „Styksmat 2006, które prowadził dziennikarz Radia Zachód Czesław Markiewicz. Uczestnikami spotkania były Klubowiczki DKK, młodzież pisząca wiersze i prozę, laureaci nagrodzeni w konkursie „O Wachlarz Wilhelminy” oraz młodzież biorąca udział w „Turnieju jednego wiersza”. Autorka przybliżyła czytelnikom swoją poezję, opowiadała o procesie twórczym i na życzenie klubowiczek zinterpretowała swoje trudne w odbiorze wiersze. Na pamiątkę spotkania podpisywała swój najnowszy tomik wierszy „Transfuzje” wydany w Instytucie Mikołów.








„Płatki na wietrze” Wirginii C Andrews

Przedwakacyjne spotkanie klubu odbyło się 04.07.2012r. o godzinie 11.00. „Płatki na wietrze” Wirginii C Andrews to kontynuacja sagi o Dollangangerach, którą klubowiczki omawiały na spotkaniu. „Jest to książka dla młodych podlotków, dla dorosłego czytelnika to amerykańska szmira, która zawiera wiele erotyki”. Niezależnie od oceny wciąga, dobrze się ją czyta i wyzwala gamę różnych emocji. Niesamowitość zdarzeń nie pozwala przeżywać jej głęboko. W książce brak jest pozytywów, a ukazuje wiele negatywów m.in. miłość kazirodczą – trauma z dzieciństwa zgotowana przez matkę wlecze się za rodzeństwem, wiedzą, że jest to bardzo złe, a nie potrafią oprzeć się naturze mimo obowiązujących norm społecznych. Córka chce być inna, ale robi wszystko by mieć dziecko ze sprawcą jej nieszczęścia. Dzieci posiadają wiele złych cech jest to efekt ich wychowania, które ma wpływ na ich rozwój. Żądza zemsty – okrutne sceny z babcią i matką pokazują jak człowiek z zemsty niszczy siebie. Jednak literaturę tego typu warto czytać. Historia, którą poznaje czytelnik chce czy nie chce zostawia na zawsze ślad w naszym sercu i umyśle. Na podstawie książki jedno możemy stwierdzić na pewno, że największym motorem w naszym życiu jest miłość, jej brak rodzi zło.





„Kwiaty na poddaszu” – Virginii C. Anrews.


6 czerwca 2012 r. na spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Książki rozmawialiśmy o książce pt. „Kwiaty na poddaszu” – Virginii C. Anrews.  Książka ta, posiadająca znamiona kryminału, jest wzruszającą powieścią, którą czyta się z niesamowitą lekkością i zaciekawieniem.To historia doświadczonej przez życie rodziny. Matka kierowana żądzą pieniądza – poświęca swoje dzieci. Po śmierci męża wraca do domu rodziców, gdzie na poddaszu więzi swe dzieci, pozbawiając je kontaktu z prawdziwym światem. Ta izolacja sprawia, że rozwój czwórki rodzeństwa zostaje zaburzony. Role, jakie przypadło im odgrywać nie są naturalnymi rolami. Starsze rodzeństwo przejmuje obowiązki rodziców, szybciej dorasta. Pojawia się wątek patologiczny (kazirodztwo) – który je, w tej sytuacji, wydaje się być usprawiedliwiony.
„Kwiaty na poddaszu” napisane zostały za pomocą bardzo przystępnego języka, przez co czyta się je lekko, jednakże nie pozostawiają one po sobie zbyt wiele. Wydaje się, iż książka wciąga gdyż czytelnikiem kieruje zwykła ludzka ciekawość.





„Oskarżona: Wiera Gran” – Agaty Tuszyńskiej


Marcowe spotkanie DKK odbyło się w bardzo miłej atmosferze. Pierwszy powiew wiosny, tchnął w dyskusję o książce – nowe życie. Tym razem była to „Oskarżona: Wiera Gran” – Agaty Tuszyńskiej.
Książka ta traktuje o wielu rzeczach: o mechanizmach społecznych, o wykluczeniu, o funkcjonowaniu ludzkiej pamięci i wielu innych. Bezpośrednio opowiada historię żydowskiej śpiewaczki oskarżonej o kolaborację.Jest to książka o irracjonalnej potędze losu i słabości tych, którzy się z nim zmagają.
Wiera Gran – oskarżana wielokrotnie, formalnie i nieformalnie żyła do końca z piętnem winnej. Nigdy nie tłumaczyła się, a tym samym nie przyjmowała postawy obronnej. Być może nie miała na to siły, poddała się wobec tak wielkiej siły oskarżycieli.Dla zwolenników pozostanie ona na zawsze osobą szlachetną, która poświeciła się dla drugiego człowieka. Dla przeciwników – egoistką, ukierunkowaną na własne potrzeby.Okoliczności wojny oraz specyfika środowiska artystycznego – w jakim piosenkarka poruszała się sprawiają, iż ocena tej postaci niewątpliwie nie należy do łatwych.





„Dlaczego Bóg nienawidzi kobiet?”


Dnia 15.02.2012 r., o godzinie 15.30, w Bibliotece Publicznej Gminy Sulechów, odbyło się pierwsze w tym roku,  spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki. „Dlaczego Bóg nienawidzi kobiet?” – to tytuł niewątpliwie przykuwający uwagę. Jego konstrukcja sprawia, iż sam w sobie jest kontrowersyjny i nie sposób przejść obok książki obojętnie.Autorzy: Ophelia Benson i Jeremy Stangroom poruszają problem wpływu religii na dyskryminacje kobiet. Podają wiele wstrząsających przykładów przemocy fizycznej i psychicznej wobec kobiet.Tytuł jest bardzo sugestywny, przez co ogranicza możliwość indywidualnej oceny. Nie da się ukryć, iż dyskusja na ten temat nie była łatwą dyskusją. O jej kierunku decydowało doświadczenie czytelników, ich wiedza oraz osobiste przekonania. Wniosek, jaki został wysunięty jest następujący: nie religie, czy Bogowie są źli. Zło tkwi w człowieku, który interpretuje i tworzy, na swój sposób. Istotne jest, aby każdy kto czyta tę pozycję, podszedł do poruszonego w książce problemu z dystansem. Klubowiczki zastanawiały się nad tym, jak potoczyłaby się dyskusja, gdyby uczestniczyły w niej osoby posiadające szerszą wiedzę z zakresu religioznawstwa, kulturoznawstwa czy politologii. Z tego też powodu opuszczały spotkanie z pewną dozą niedosytu.